Pies

Pies - ŻYCIE PSYCHICZNE PSA

Pies jest potomkiem zwierząt dzikich, mięsożernych, żyjących w stadzie względnie sforze. To tło należy uwzględnić, jeśli chce­my podejść do problemu procesów, rozgrywających się w psychice psa. By zrozumieć ich przebieg, należy poznać przede wszystkim zmysły, przy pomocy których pies przyjmuje wrażenia z otacza­jącego świata zewnętrznego. To, że pies myśli, jest faktem nie­wątpliwym dla tego, kto przez, krótki bodaj czas obserwował za­chowanie się psa w różnych sytuacjach. Przyczyną jednak niepo­rozumień i niepowodzeń w tresurze jest błędne mniemanie, że pies myśli podobnie jak człowiek. Tak oczywiście nie jest. Pies myśli inaczej, a człowiek obdarzony wyższą inteligencją i zdolnością do abstrakcyjnego rozumowania, którego pozbawiony jest pies, musi przestawić swój sposób myślenia tak, by patrzeć na świat z psiej perspektywy. Nie można bowiem oczekiwać od psa, by on — jako zwierzę niewątpliwie bardzo inteligentne, chyba najinteligent­niejsze ze wszystkich zwierząt, lecz niewspółmiernie niżej stojące w rozwoju umysłowym od dorosłego człowieka — ujmował życie z ludzkiego punktu widzenia. Można zniżyć poziom i zacieśnić swoje horyzonty, lecz nie można wymagać, by jakiekolwiek indy­widuum mogło wyjść ponad i poza granice przez naturę mu za­kreślone. Nie wolno więc uczłowieczać natury psa, lecz trzeba ba­dać ją w ramach jej rzeczywistych możliwości.
Istnieje pięć zmysłów: wzrok, słuch, dotyk, węch i smak. Czło­wiek jest istotą, u której najważniejszą rolę odgrywa zmysł wzro­ku, a ważność dalszych zmysłów układa się w kolejności wyżej podanej. Podobnie poznaje świat większość ptaków, kot i wiele innych zwierząt.
U psów ważność zmysłów układa się w nieco innej kolejności — opisanej poniżej.

europa | monety kolekcjonerskie | kredyty | architektura miejski styl | pieniny niedzica

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009