Pies

Pies - YORKSHIRE TERRIER1

Mieszkańcy hrabstwa Yorkshire w Anglii mający we krwi talent hodowlany, również i tu pokazali, co może osiągnąć hodowla świa­domie przez selekcję zdążająca do wytkniętego celu. O ile już skye terrier budzić może zastrzeżenia, czy jest on jeszcze terrierem we właściwym słowa znaczeniu, tzn. roboczym nornikiem, to o psach tej rasy trzeba powiedzieć, że stały się one zabawką domową i żadnej „pracy" spodziewać się po nich nie można. Stworzenie tej rasy miało na celu sprawienie przyjemności właścicielom posia­dania psa o ekscentrycznym wyglądzie. Poza tym yorkshire terrier uważany jest za czujnego stróża i zadanie to może spełnić mimo swej niepraktycznej szaty, zmuszającej go do kanapowo-dywano-wego żywota.
WZORZEC Wrażenie ogólne. Długowłosy piesek pokojowy o długiej sierści, zwieszającej się w prostych kosmykach na obie strony na całym ciele od nosa do końca ogona. Piesek ten powinien mieć krępy i wdzięczny wygląd, być żywego temperamentu połączonego jed­nak z godnością. Jakkolwiek cały pokryty jest płaszczem uwłosie­nia, sylwetka winna zdradzać, że pod nim kryje się żywe i pro­porcjonalne ciałko.
Głowa. Raczej mała i płaska, o niezbyt okrągłej czaszce; uwło­sienie na pysku długie, obfite, ciemno podpalane, ale nie czarne, ani szare. Pod brodą długie włosy tego samego koloru co czupryn-ka, która winna być jasna, złocisto podpalana bez domieszki ciem­nych lub szarych włosów. Włos na boku głowy powinien być długi, odrobinę ciemniejszy niż na czuprynie, szczególnie u nasady uszu. Oczy: średniej wielkości, ciemne, o ostrym, mądrym wejrzeniu i tak osadzone, by patrzyły wprost przed siebie. Nie powinny być wypukłe. Powieki ciemne. Uszy: małe, w kształcie litery V, do połowy wzniesione, pokryte krótkim włosem koloru soczysto pod­palanego. Pysk: szeroki, równy. Zęby: zdrowe, przypadkowy brak jednego czy dwu nie dyskwalifikuje, jeżeli szczęki są równe. Nos: czarny.
Tułów. Krępy, z dobrym zadem, równy grzbiet.
Ogon. Obcięty w połowie, obficie uwłosiony, niebieski w ciem­niejszym tonie niż tułów, szczególnie przy końcu, noszony powy­żej linii grzbietu.
Kończyny. Proste, złociste, podpalane, dobrze okryte sierścią nieco jaśniejszą ku końcom niż przy korzeniach. Stopy: możli­wie okrągłe, pazurki czarne.
Szata. Włos możliwie jak najdłuższy i prosty (nie falisty), lśniący jak jedwab (nie wełnisty), od szczytu głowy do nasady ogona.
Maść. Jasnostalowa, stalowoniebieska bez domieszki jasnych lub ciemnych włosów. Włosy podpalane powinny być ciemniejsze od korzenia do połowy długości, rozjaśniające się ku końcom.
Waga. Dzielona jest na dwie klasy: poniżej 2,5 kg i od 2,5 kg do 5,5 kg.

zdrowie | Polityka gospodarcza | wybór psa | bezpieczne zarządzanie finansami | rzymskokatolicka parafia pw św józefa | dieta suczki w ciąży | kolorowe, wytrzymałe, elektryczne markizy w Gdańsku | fitness

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009