Pies

Pies - wzrok

Już z poprzednich doświadczeń wynika, że wzrok odgrywa u psa znacznie mniejszą rolę niż u człowieka. Wrażenia wzrokowe wtedy tylko stwarzają w mózgu psa odpowiednią asocjację, gdy słuszność ich potwierdzona zostanie przez węch lub słuch albo przez oba te zmysły równocześnie. Dlatego też lalka względnie rzeźba (nie mówiąc o obrazie), nawet najwierniej w kształcie i barwie naśla­dująca człowieka lub zwierzę, nie potrafi zmylić psa i nie wywoła w jego umyśle związku z istotą, którą ma przedstawiać, jeżeli nie jest przepojona zapachem danej osoby.
Żaden pies nie widzi niczego poza płaszczyzną patrząc na obraz nawet najrealistyczniej namalowany. Mało jest psów zwracających uwagę na zjawiska, odzwierciedlające się w szybie dużego lustra. Czynią to tylko o tyle, o ile zafrapował je ruch oddawany przez tę płaszczyznę. Z chwilą jednak, gdy pies się przekona, że zjawisko ukazujące się w lustrze jest bezwonne, przestaje ono go intereso-sować.
W psiej głowie nie ma miejsca na wrażenia form nie posiadają­cych zapachu specyficznego, tj. według psich poglądów, najistot­niejszej cechy rzeczy konkretnych. Takie bezwonne zjawisko, któ­rego w dotyku nie można poznać zmysłem dotyku, jest dlań rów­nie nierealne, jak dla człowieka przedmiot bez kształtu i barwy — a nawet jeszcze bardziej, gdyż w umyśle zwierzęcym nie mogą powstawać pojęcia abstrakcyjne.
Większość psów ma wzrok znacznie słabszy niż człowiek, lecz zależnie od właściwości ras, a nawet indywidualnych okazów w da­nej rasie, istnieją jednostki o różnym stopniu siły wzroku. Charty mają wzrok na ogół bardzo dobry, za to gorszy węch. Psy owczar­skie mają nie tylko świetny węch, lecz i stosunkowo dobry wzrok. Najwięcej psów o zdecydowanie złym wzroku występuje wśród psów myśliwskich o doskonałym węchu. Słabość oczu, o ile nie jest ona wyraźnie chorobliwa i zbyt daleko posunięta, nie umniejsza użyteczności psa. Do pewnego stopnia nawet pomaga mu w pracy węchowej, gdyż pies nie ufając swemu wzrokowi, który go często zawodzi, nie ulega pokusie szukania na oko, lecz całą uwagę sku­pia na śladzie lub wietrze, który dostarcza mu nieomylnych wska­zówek. Zaznaczyć jednak trzeba, że chcąc używać psa do służby pasterskiej albo obrończej, należy upewnić się, czy wzrok jego nie jest zbyt słaby, co by mu utrudniało pełnienie tej służby.
Jak małą stosunkowo rolę odgrywa wzrok u psa dowodzi fakt, iż wiele psów bardzo źle widzi, a ich właściciele tego nie spostrze­gają do czasu, póki im doświadczony znawca nie zwróci uwagi. Poza tym psy, podobnie zresztą jak i konie, zapadają często na choroby oczu.
Wspomnieć jeszcze należy, że mimo małej zdolności do rozezna­wania przedmiotów wzrokiem, pies ma dobrą orientację przy sła­bym świetle, gdyż poza węchem i słuchem pomaga mu częściowo zmysł dotyku, rozwinięty też silniej niż u człowieka.

ogrzewanie przeciwoblodzeniowe | rękawice ochronne | Kominki elektryczne | pikniki firmowe | gabinet weterynaryjny kraków | pożyczka bez bik | geodezja poznań

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009