Pies

Pies - SEALYHAMTERRIER

Sealyhamterrier (czyt. silihemterrier) jest dalszym krewniakiem rodziny terrierów. Kynologia angielska zalicza sealy-hamterriery do ras młodszych. Jest to pies wyraźnie krótkonogi, typowy nornik, odpowiednik naszego jamnika. Używany jest na lisa i borsuka ze wzglądu na wybitne walory myśliwskie. Talent ten jest im wrodzony. Poza tym są inteligentne i obdarzone dobrym węchem jako tropowce i posokowce.
Polskiego czytelnika mniej może zainteresuje spór o jego po­chodzenie, który zresztą niczego nie wyjaśnia. Mimo iż nie znam kraju jego pochodzenia, którym jest Pembrokshire, ośmielam się wyrazić przypuszczenie, że ta wartościowa rasa musiała mieć pod­łoże w psach krajowych autochtonicznych, gdyż inaczej trudno sobie wyobrazić nagłe pojawienie się tak licznej i wartościowej odmiany w sportowej kynologii.
Klub sealyhamterriera przyjął następujący wzorzec: WZORZEC Wrażenie ogólne. Sealyhamterrier winien być uosobieniem siły i zdecydowania, o budowie niezwykle masywnej w stosunku do wzrostu, lecz dobrze zrównoważony, bardzo ruchliwy.
Głowa. Szeroka między uszami, łagodnie wysklepiona, ze zniko­mą krawędzią czołową, z lekką bruzdą podłużną między brwiami. Zęby: silne i duże. Kły zachodzą ściśle na siebie (przodogryz i sil­niejszy prognatyzm stanowią dużą wadę).
Szczęki. Długie, czworokątne, silne, równe, górna zakończo­na wyrazistym nosem z dużymi nozdrzami.
Oczy. Nieco rozstawione na boki, średniej wielkości ciemno­brązowe lub orzechowe.
Uszy: Średniej wielkości, głęboko osadzone i ściśle przylega­jące do policzków.
Szyja. Krótka, lecz niezmiernie silna i muskularna.
Klatka piersiowa. Głęboka, o silnie wysklepionych żebrach i sto­sunkowo szerokim froncie.
Tułów. Stosunkowo krótki od łopatek do zadu, przez co pies na­biera sprężystości. Zad szeroki i masywny z silnymi udami.
Ogon. Przycięty, noszony pionowo.
Kończyny. Krótkie, o silnym kośćcu, proste, mimo że korpus jest między nimi nisko osadzony, o nisko umieszczonych stawach skokowych.
Stopy. Średniej wielkości, okrągłe, z grubymi opuszkami, o bar­dzo silnych pazurach.
Sierść. Gęste podszycie, pokrywa twarda i szorstka.
Maść. Całkiem biała albo z jasnożółtymi, podpalanymi lub sza­rymi (barwy borsuczej) łatami na głowie i uszach. Plamy na tuło­wiu niepożądane, lecz nie dyskwalifikują.
Wzrost: poniżej 30 cm w kłębie.
Waga. Pies 8—9 kg, suki 7—8 kg.
Ponieważ psy te pracują jako norniki, hodowcy powinni je tak selekcjonować, aby nie przekraczały wzrostu podanego we wzorcu, przez co utraciłyby cechy nornika. Równie ważna jest szata robocza uodparniająca na wpływy atmosferyczne. Mimo że są one nornika-mi, powinny być wytrwałe w biegu, by można je było używać rów­nież na powierzchni jako gończaki na wydry lub jako dzikarze. Sealyhamterriery są bardzo miłymi towarzyszami domowymi, nie okazują tyle temperamentu co foksterriery, a dzięki nieustraszonej odwadze i niezwykle silnym szczękom mogą w potrzebie być dziel­nymi obrońcami, tak jak są pierwszorzędnymi szczurołapami.
Przed wojną znalazły w Polsce kilku miłośników hodowców. Dzięki swym walorom zasługiwałyby na ponowne rozpowszechnie­nie, zarówno wśród myśliwych, jak i jako psy domowe w mieście, do czego predestynuje je stosunkowo równy temperament i zalety stróża i obrońcy.

tresura psów kraków | schody strychowe | kabiny prysznicowe warszawa | tania drukarnia | zielone szkoły | pellety

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009