Pies

Pies - ROTTWEILER

Bardzo bliskim kuzynem psów szwajcarskich, tak co do pocho­dzenia, jak i wyglądu, charakteru i użytkowności, jest rottweiller.
Ojczyzną jego są Niemcy południowe, a centrum hodowli w Wir­tembergii. Tam właśnie w początkach bieżącego stulecia zajęto się sportową hodowlą rottweilera. Miłośnicy tej rasy wyprowadzają ją z psów bojowych rzymskich, inni zaś wywodzą je z psów rzeź-nickich lub pasterskich albo używanych przez handlarzy do kon­wojowania bydła pędzonego z jarmarku na jarmark. Teza o rzym­skim pochodzeniu, szczególnie że pochodzą od psów, które towa­rzyszyły legionom jako stróże stad bydła przeznaczonego na rzeź dla wojska — wydaje się słuszna, bowiem typ ten (zbliżony do psów szwajcarskich poprzednio omówionych) przetrwał przez wie­ki wzdłuż szlaku marszu legionów rzymskich.
Psami tymi sportowa kynologia zajęła się na początku bieżącego stulecia. Początkowo były rozbieżności odnośnie poszczególnych cech tej rasy. Nie wchodząc w spory na temat pochodzenia i roz­woju rottweilerów, stwierdzić należy, że jednoczą one w sobie za­lety psów bojowych z zaletami psów pasterskich i odznaczają się zarówno odwagą i nieustraszoną pogardą niebezpieczeństwa pierw­szych, jak i łatwością szkolenia drugich. Są one spokojnego i rów­nego temperamentu i naprawdę zasługują na to, by cieszyły się również u nas większą niż dotychczas popularnością. Przed wojną hodowane były sporadycznie w województwach zachodnich.
W Anglii rottweilery są mało znane i angielski Kennel klub rasy tej przed wojną nie notował. Notuje ją natomiast amerykański Kennel klub według wzorca niemieckiego. U nas należałoby je oceniać również według tego wzorca. Wspomnieć należy, że także w Szwajcarii rasa ta jest ceniona i reprezentowana przez wiele dobrych egzemplarzy.
Psy te uznane są oficjalnie za jedną z ras policyjnych i, podobnie jak bokser i owczarek niemiecki, są naprawdę nieocenionym to­warzyszem człowieka. Moim zdaniem w pełni zasługują na roz­powszechnienie i znacznie więcej mają zalet, dla których powinny się stać ulubieńcami amatorów, niż popularniejszy od nich dober-mann, który w porównaniu z rottweilerem grzeszy nadmiarem temperamentu. Podobnie jednak jak pokrewne mu psy bojowe nie nadaje się dla osób nerwowych, nieopanowanych i bojaźliwych, bo wtedy nie będzie on sługą, lecz panem swego otoczenia. Jest on psem spokojnym, zrównoważonym, pewnym siebie i takiego też wymaga przewodnika.
Wzorzec podaję według monografii tej rasy, napisanej przez Otto Grossego.
WZORZEC Rottweiler jest doskonałym psem obrończym, śledczym, meldun­kowym, sanitarnym i dobrym towarzyszem. Celem hodowli powi­nien być pies nie za krótki, z ładnymi, czerwonymi lub żółtymi znakami, które silnemu psu nadają szlachetny wygląd.
Ogólne wrażenie. Rottweiler jest psem średniej wielkości, zwię­złym, ani za ciężkim ani za lekkim, nie na wysokich nogach ani o charciej budowie. Proporcjonalnego, muskularnego psa o silnej budowie cechuje duża inteligencja, wybitna wierność i zamiłowa­nie do pracy, karność, nieufność do obcych, wielka siła i wytrwa­łość.
Całość zdradza już na pierwszy rzut oka wrodzoną odwagę. Spo­kojny wyraz oka cechuje dobrotliwość i niezawodna wierność. Spo­sobowi jego bycia obcy jest niepokój, nerwowość i nieokrzesanie. Podstęp, chytrość i fal"— nie mają doń dostępu.
Głowa. Średnio długa, czaszka między uszami w linii czoła umiarkowanie wysklepiona. Nasada czaszki wyraźnie zaznaczona. Policzki silnie umięśnione, lecz nie silnie występujące. Łuk jarzmo­wy dobrze zarysowany. Grzbiet nosa bardzo długi, od nasady do końca nie dłuższy niż czaszka od szczytu do czoła.
Nos. Dobrze rozwinięty, raczej szeroki niż okrągły, o stosun­kowo dużych nozdrzach, zawsze czarny.
Wargi. Również czarne, ściśle przylegające i opadające od przegrody nosowej niezbyt silnie zarysowanej i łagodnie opada­jącej ku dołowi. Uzębienie: silne, ściśle na siebie zachodzące (no­życowe). Kły górne zachodzą przed dolne.
Uszy. Małe, trójkątne, możliwie szeroko rozstawione, wysoko osadzone, pozornie poszerzają górę czaszki, noszone są ku przodo­wi, tak że zakrywają wnętrze ucha.
Skóra głowy ściśle przylega, przy napięciu uwagi tworzy zmarszczki podłużne.
Szyja. Silna, okrągła i szeroka, silnie umięśniona, o wygiętym karku, wychodząca z linii łopatek, dość sucha, bez podgardla i fałd.
Klatka piersiowa. Pojemna, szeroka i głęboka. Grzbiet prosty i jędrny. Tułów nieco dłuższy niż wysokość w kłębie. Psy o krót­kim grzbiecie i wysokich nogach należy eliminować. Partia ner­kowa krótka, silna i głęboka, słabizny zaledwie nieznacznie zakro­jone. Zad krótki i szeroki, nie ścięty.
Kończyny przednie. Z wszystkich stron proste i niezbyt ciasno ustawione. Przód o długiej dobrze ustawionej łopatce. Łopatka przylega ściśle do tułowia, nie będąc jednak z nim ściśle związana. Przedramię silne i muskularne. Staw skokowy nadgarstkowy ela­styczny, silny, niezbyt stromy.
Stopy. Okrągłe, zwarte i wysklepione. Podeszwy bardzo twarde, pazury czarne, krótkie i silne.
Kończyny tylne. Uda krótkie, szerokie, bardzo muskularne. Pod­udzie długie, góra silnie umięśniona, dół żylasty i silny. Staw sko­kowy ustawiony pod właściwym kątem, niezbyt rozwarty ani stro­my. Stopy nieco dłuższe niż u przednich kończyn, zwarte, o sil­nych pazurach bez wilczych pazurów.
Ogon. Krótki, wysoko osadzony, możliwie poziomo noszony, tak że stanowi przedłużenie linii grzbietu. Jeżeli jest za długi, należy go przycinać.
Szata. Włos krótki, szorstki i zwarty. Podszycie konieczne rów­nież na szyi i udach, nie może być jednak widoczne spod pokrywy. Na kończynach i ogonie sierść nieco dłuższa, ale raczej krótka i ściśle przylegająca.
Maść. Czarna z wyraźnie odgraniczonymi, możliwie ciemnymi znakami na policzkach, pysku, piersi, łapach i nad oczyma. Znaki od mahoniowych do żółtych. Małe znaki białe na piersi i brzuchu co prawda nie są wadliwe, lecz też nie są pożądane.
Wzrost. Psy najwyżej 60—65 cm, suki nieco mniej.
Wady. Budowa lekka, charcia, przebudowana albo długonożna, ciężka, wąska i długa. Wystająca kość ciemieniowa. Głowa, pysk lub wyraz pyska wyżła. Głowa wąska, długa lub zbyt krótka, cięż­ka. Czoło płaskie, bez albo ze zbyt mało wyrazistą krawędzią czo­łową. Długi lub szpiczasty pysk. Za silne policzki, garbonos lub nos rozłupany, grzbiet nosa zapadły, opadający lub wygięty. Bar­wa nosa jasna lub cielista. Luźne fafle i kąty warg. Wadliwe uzę­bienie, przodozgryz lub prognatyzm. Fałdy na głowie. Uszy za ni­sko osadzone, ciężkie, długie, miękkie, wąskie, załamane ku tyłowi, jak również stojące ku bokom lub nierówno noszone. Oczy jasne, małe, skośne, o kłującym wyrazie lub wyłupiaste. Szyja zbyt dłu­ga, słabo umięśniona. Obfite podgardle lub fałdy. Słabe umięśnie­nie lub kościec. Strome lub luźne łopatki. Zbyt ciasno ustawione albo nie proste kończyny przednie. Miękkie lub strome stawy, luźne, miękkie lub zbyt strome stopy. Jasne pazury, zniekształ­cone palce.
Klatka piersiowa płaska, za długi, miękki, zapadły grzbiet. Grzbiet karpiowaty, zad ścięty. Tułów za ciężki, niezdarny. Zby­tnio podkasane słabizny. Udo płaskie, postawa wąska w stawach skokowych, krowia lub beczkowata. Strome lub zbyt duże kąty stawu skokowego. Wilcze pazury. Ogon za wysoko lub nisko osa­dzony, za cienki lub za długi. Sierść miękka, za krótka, za długa lub otwarta, falista, bez podszycia. Białe znaki na stopach, nogach lub tułowiu. Maść niewyraźna, znaki zamazane.
Jednobarwne żółtoczerwone rottweilery z czarną lub jasną maską, lub ciemną linią grzbietu, jak i inne maści (niebieska, brą­zowa) nie są uznawane z powodu podejrzenia krzyżówek, podobnie długowłose. Dyskwalifikowane winny być psy bojaźliwe i tchórzli­we, jak i okazy o tępym wyrazie.

rodzaje wina | noclegilubuskiepl | sport | ubezpieczenia komunikacyjne | opinie i recenzje pośredników | payroll

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009