Pies

Pies - RASY ZBLIŻONE DO PINCZERÓW

Zasługuje na wzmiankę, że obok właściwych pinczerów wystę­puje jeszcze szereg ras w różnych krajach przedstawiających ten sam typ i zapewne wywodzących się z tych samych przodków.
Smouthond. Jest to rasa ho­lenderska wyglądem odpowia­dająca małemu brodaczowi.
Gryfonik. Przypomina on pin-czerka, również małego broda­cza a różni się tym, że ma głów­kę okrągłą, kulistą, pyszczek krótki o silnie rozwiniętej żu­chwie. Zęby jednak nie mogą wystawać na zewnątrz. Nos czarny, cofnięty, wyraźne od­cięcie czoła od pyszczka. Wzrost około 24 do 28 cm, waga 2,5 do 5 kg. Psy tej rasy im mniejsze, tym są cenniejsze.
Maść czarna, rdzawa, żółtawa lub czerwona, przy czym czarne zwane zwykle są belgijskimi, zaś odmiany innych maści zwane są Drukselskimi.
Brabancki gryfonik. Odpowiada temu samemu wzorcowi co gry-fonik z tym, że jest gładkowłosy. Odmiana ta niewątpliwie powsta­ła przez domieszkę krwi mopsa, od którego przejęła oczy; powinny one być duże, bardzo ciemne, żywe, lecz nie łzawiące.

klinka weterynaryjna | koncentraty | basen ogrodowy | gady | Hosting serwera tani jak nigdy wcześniej. | benefia najtańsze ubezpieczenie

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009