Pies

Pies - POINTER

Pochodzenie pointera wyprowadza się z psów hiszpańskich, uży­wanych do polowań na ptaki, czy to przy pomocy sieci, czy przed sokołami, czy wreszcie przed strzelcem w okresie od przodu nabi­janej broni z kurkami skałkowymi, kiedy myśliwy wymagał i wy­magać musiał od psa polowego poza nosem wytrwałej stójki, by zdążył przygotować broń i podejść do zwierzyny na bliski dystans odpowiednio do nośności i celności ówczesnej broni. Stójka jest właściwie zachowaniem się przeciwnym instynktowi łowieckiemu, który każe się psu rzucić na łup.
Dziś nie można powiedzieć na pewno, jak doszło do tego, że uzy­skano psa ptasznika, który na zapach zwierzyny a właściwie kur, zamierał jak porażony i za wyciekającą kurą podciągał wolno nie płosząc jej. Przypuszczalnie wielowiekowa selekcja wśród setek pokoleń psów doprowadziła do otrzymania tego, pożądanego przez człowieka, a przeciwnego naturze psa wyniku. Na starych szty­chach ówczesne psy polowe zaopatrzone są w rodzaj kagańca z kol­cem, który miał je hamować przed zbytnią agresją wobec wysta­wianych kur.
Źródła średniowieczne i późniejsze wskazują na to, iż ówczesny wyżeł lub legawiec był psem raczej ciężkim, powolnym w cho­dach stosownie do potrzeb i możliwości ówczesnych myśliwych, polujących na ptactwo. Dopiero w miarę doskonalenia się broni palnej wyłoniła się potrzeba psów żywszych, pokrywających wię­cej pola przed myśliwym i wytrwale rewirujących po wrzosowi­skach, gdzie głównym przedmiotem zainteresowań łowieckich były grousy (rodzaj pardw). Angielscy hodowcy sięgnęli tu do swoich ogarów, a w szczególności do fcochoundów, które były wytrwałymi galopenami. Tajemnicą talentu myśliwych-hodowców angielskich jest, jak udało się im, wziąwszy od gończaka budowę i wytrwałość, przeszczepić na tego nowego psa zainteresowanie ptactwem i wro­dzoną stójkę i co więcej pozbawić go prawie zupełnie zainteresowania dla zwierzyny włochatej. Faktem jest, iż udało im się to w pełni i powstała nowa rasa —pointer — ideał wyżła polowego.
WZORZEC Głowa. Szeroka między uszami, opadająca od szczytu ku nasa­dzie nosa. Kości policzkowe wyraziste. Uszy nisko osadzone, cienkie, miękkie, aksamitne, szeroki pysk i nos u nasady. Szczęki równe.
Szyja. Silna, długa i lekko wygięta.
Klatka piersiowa. Bardzo głęboka, pojemna, lecz raczej wąska. Grzbiet długi, dobrze związany z łopatkami. Lędźwie szerokie.
Kończyny przednie. Podobnie jak u foxhounda, winny być proste i o silnym kośćcu. Łopatki długie i skośne. Stopy okrągłe, kocie.
Kończyny tylne. Istotną cechą pointera jest tył. Uda nie mogą być za długie, a stawy skokowe zbyt wyraziste. Natomiast winny być właściwie ukątowane i jeszcze prostsze niż u foxhounda, gdyż pointer zamierając w stójce przerzuca swój ciężar na nie. Kości stawu skokowego powinny być ponadto krótkie. Mięśnie podudzia powinny być dobrze uwidocznione.
Maść. Poszczególne hodowle lub regiony faworyzują różne bar­wy. Zwykle białą z żółtymi lub brązowymi a także czarnymi łata­mi lub cętkami, lecz i czarną, a nawet czerwoną z czarnym.
Wzrost: 60—68 cm.
Waga: 24—27 kg; u suk odpowiednio mniej.
Do powyższego wzorca jeszcze dodać by można, że pointer od­znacza się wyrazistym guzem potylicznym, a ogon silny w nasa­dzie powinien być w ogóle raczej cienki i krótki, równomiernie się zwężający, noszony o ile możności w jednym poziomie z grzbie­tem.
Jak wynika z podanego wzorca w ojczyźnie pointerów — Anglii — zwraca się uwagę przede wszystkim na cechy użytkowe. Podob­nie, jak w hodowli follbluta, nie tracąc czasu na utrwalenie ze­wnętrznych cech drugorzędnych selekcjonuje się psy przez próby użyteczności na próbach polowych. Inna rzecz, że to poszukiwanie użyteczności doprowadziło do tego, że równocześnie wyselekcjo­nowano psa pięknego w swej celowej harmonii budowy. Toteż mimo lakonicznego wzorca rasa jest wyrównana w budowie. Chciałbym tu jeszcze wspomnieć, że i u nas selekcja powinna być oparta przede wszystkim na próbach polowych, a do hodowli na­leżałoby używać tylko psów po dobrych przodkach, które wyka­zały swą użyteczność. Należałoby tylko przy tym baczyć, by eli­minować psy zbyt lekkie, jeśli — co często ze zbytnią lekkością idzie w parze — mają one skłonność do nerwowości.
Muszę tu jeszcze dodać, że przy produkowaniu użytkowych psów polowych dopuszczalne, a nawet czasami wskazane jest doprowa­dzenie krwi pointera do gniazd cięższych wyżłów krótkowłosych kontynentalnych, przez co potomstwo zyskuje na szybkości i walo­rach polowych. Lecz takich krzyżówek nie można uważać za poin-tery i używać ich do dalszej hodowli z pointerami, lecz co najwy­żej do uszlachetnienia psów kontynentalnych. Pointer, podobnie jak koń angielski, powinien być uważany za psa krwi pełnej. Przy wpisach do księgi wstępnej psów odpowiadających wzorcowi poin­tera powinna być stosowana wielka surowość ocen i wymagana próba polowa, wykazująca węch i chody.

balustrady kute | katalog firm | Torby damskie | Wykończenie wnętrz Olsztyn | weterynarz iława | podlewanie kwiatów doniczkowych | Zadbaj by karma dla kota i psa była zapewniona twoim zwierzętom. | grzybnia

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009