Pies

Pies - INNE TERRIERY

clydesdale terrier (czyt. klajdesdejl terrier) — wyglądem zbliżony do Cairn terriera. Jest jednakże znacznie od niego mniej­szy, a włos ma jedwabisty.
lakeland terrier (czyt. leklend terrier) — bardzo silnie przypomina sylwetką i barwą airedale terriera, lecz jest wzrostu foksterriera. Obecnie staje się on w Anglii coraz bardziej popu­larny i skutecznie konkuruje z szorstkowłosym foksterrierem, nad którym góruje praktyczniejszą w mieście maścią.
manchester terrier (czyt. menczester terrier) — dziś już prawie zaniknął w Anglii. Wyglądem zbliżony jest do black and tan-terriera.
norwich terrier (czyt. norłicz terrier) — podobny z grubsza do cairn terriera.
staffordshire bullterrier (czyt. stafortszajr bullterrier) — jest odmianą kolorowego bullterriera. Znacznie jednak od niego wyższy i bardziej krępy o mniej szlachetnej sylwetce, wątpliwe jest, czy u nas znalazłby amatora. Odmiana ta jest również noto­wana przez amerykański Kennel klub.

projektowanie sklepów internetowych | bezpieczne trampoliny ogrodowe | boże narodzenie | mieszkania sopot | altany drewniane | awaryjne otwieranie samochodu poznań | akwarystyka sklep | angielski poznań

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009