Pies

Pies - GRUPA PSÓW PASTERSKICH

Grupa psów pasterskich obejmuje rasy służące do stróżowania, pędzenia stad bydła itp. Należy do nich pies pirenejski, owczarek podhalański, węgierski kuwasz i komondor, włoskie, hiszpańskie i szwajcarskie psy pasterskie (berneński pies pasterski, Appenzel-ler, Entlebucher) oraz Rottweiller.
Wszystkie te psy są spokrewnione z psami bojowymi i przypo­minają lżejszego doga tybetańskiego i są wszystkie do siebie mniej lub więcej zbliżone. Służba ich polegała nie tyle na współpracy w pasaniu (jak u owczarka), lecz raczej na pilnowaniu stad przed wilkami, niedźwiedziami i złodziejami, ewentualnie na poskramia­niu agresywnych buhajów oraz na pomocy przy pędzeniu bydła skupowanego przez handlarzy i pędzonego (dawniej nieraz na duże dystanse) na targowisko lub do rzeźni. Psy górskie na halach były zwykle długowłose, co czyniło je odpornymi na zmiany tempera­tury i zwykle białe lub jasne, by się z dala rzucały w oczy i odróż­niały od wilków, przed którymi wśród lasów chroniły stada. Psy handlarzy nie musiały odpowiadać tym warunkom i dlatego są zwykle raczej krótkoi ciemnowłose.

odzież ochronna | muflon | serwis komputerowy poznań | krzesła biurowe naprawa | sklep ogrodniczy | serwis vaillant kraków

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009