Pies - FOKSTERRIER SZORSTKOWŁOSY
Szorstkowłosy foksterrier odpowiada w zupełności wzorcowi foksterriera gładkowłosego z tym, że sierść powinna być możliwie szorstka i twarda ze zwartym podszyciem. Sierść zbyt długa, wełnista lub jedwabista jest wadliwa.
Wady dyskwalifikujące. Nos biały, czerwony lub znacznie na-krapiany tymi barwami. Uszy szpiczaste, tulipanowate lub buldo-gowate. Wadliwy zgryz, zarówno przodozgryz jak i prognatyzm.
Do podanego wzorca należy dodać, że ogon z natury nie jest krótki; winien być — co zresztą jest regułą, przycinany, lecz nie za krótko; jest to częstą wadą naszych foksterrierów. Ogon u dorosłego foksterriera powinien być tak długi, by można go było ująć pełną, męską dłonią.
Sierść. Szorstka, wymaga umiejętnego pielęgnowania (trymowa-nia) i dlatego uważam, że rozsądniej byłoby, gdyby miłośnicy (szczególnie miejscy) tej rasy powrócili do odmiany gładkowłosej, która ma wszystkie zalety foksterriera, a nie zanieczyszcza tak dywanów i pokoi wnoszonym błotem i sierścią w okresie lenienia. Pies gładkowłosy jest łatwiejszy do utrzymania w czystości.
projektowanie ogrodów |
bramy garażowe | Niezawodny
hosting strony dla firm |
wypadek legnica |
kursy kwalifikowanej pierwszej pomocy | Kancelaria -
porady prawne Rybnik ul. Rynek 15
Powitanie
Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogromne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z drugiej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem hodowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jednostronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze znaczenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia poziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponieważ zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009