Pies

Pies - DALMATYŃCZYK

Dalmatyńczyk pochodzi niewątpliwie z psów gończych, na co wskazuje jego budowa. Jednakże od dawna już nie jest używany do celów łowieckich, a stał się psem reprezentacyjnym. Charakter ma dość samodzielny i jest pod tym względem zbliżony do gończa-ka, a nawet do psów bojowych. W nauce mniej chętny i nie bardzo lubi, by mu narzucać swą wolę. Zachowanie się jego jest pełne godności i raczej z rezerwą wobec obcych. Rasa ta nie służy celom użytkowym i dlatego ogromną wagę przywiązuje się obecnie do maści. Charakterystycznym jest, że rodzą się one czysto białe, pla­my występują dopiero po 2 tygodniach wpierw na brzuchu a potem stopniowo od karku do ogona. Pełne znaczenie występuje dopiero po paru miesiącach.
WZORZEC Ogólne wrażenie. Pies silny, muskularny, żywy, harmonijnie zbudowany, nie ciężki i niezdarny, zdradzający budową wytrwa­łość i szybkość.
Głowa. Dość długa, płaska, raczej szeroka, między uszami zwęża się ku skroniom, krawędź czołowa nieznaczna, jednakże zaznaczo­na, czoło gładkie, bez zmarszczek.
Pysk. Długi i silny, wargi suche, ściśle przylegające.
N o s w barwie plam.
Oczy. Dość rozstawione, średniej wielkości, okrągłe, wyraziste i lśniące, bystre w wyrazie, w barwie odpowiadające maści psa. U czamo-łaciatych — czarne lub brązowe, u wątrobiano-łaciatych — jasne lub jasnobrązowe. Obwódki stonowane do barwy plam, w żadnym wypadku cieliste (niemiecki wzorzec dopuszcza również oko kawki, lecz uważa je za niepożądane).
Uszy. Raczej wysoko osadzone, średniej wielkości, raczej sze­rokie u nasady i zwężające się ku zaokrąglonym końcom. Ściśle przylegające do głowy, cienkie i delikatne, zawsze łaciate, im wię­cej tym lepiej.
Szyja. Dość długa, łagodnie wygięta, lekka i proporcjonalna, bez fałd i podgardla.
Klatka piersiowa. Nie za szeroka, lecz głęboka i pojemna, nie beczkowata. Grzbiet silny, jak i lędźwie muskularne, lekko wy­sklepione.
Ogon. Nie za długi ani za gruby, silny u nasady, zwężający się ku końcowi. Nie obwisły, lecz raczej łagodnie ku górze noszony, ale nie zakręcony. Powinien być jak najbardziej plamisty.
Przednie kończyny. Proste, silne i kościste.
Tylne kończyny. Smukłe, wyraźnie zarysowane, staw skokowy niski. Stopy okrągłe, kocie. Palce wysklepione. Poduszki elastycz­ne. Pazury w barwie plam lub białe.
Szata. Włos krótki, twardy, gęsty i cienki, gładki i lśniący, nie wełnisty lub jedwabisty.
Maść. Tło czysto białe, wyraźnie odgraniczone i nie zacierające się. Plamki czarne o zdecydowanym tonie lub brązowe (wątrobia-ne). Plamki te nie powinny się zlewać, lecz powinny być okrągłe i wyraziste, o średnicy 1—4 cm. Plamki na głowie, pysku, uszach, ogonie i kończynach mniejsze niż na tułowiu.
Wzrost: 45 do 60 cm.
Waga: około 25 kg.
Przy ocenie zwraca się szczególną uwagę na umaszczenie, roz­mieszczenie plam, barwę nosa i powiek oraz wygląd kończyn.

łóżko | Myślistwo | biura rachunkowe poznań | usługi rachunkowe Wrocław | sos beszamelowy | Szafy | ortodonta warszawa

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009