Pies

Pies - BRODACZ OLBRZYM

Brodacze olbrzymy wywodzą się z południowo-zachodnich Nie­miec z okolic Stuttgartu (Wirtembergia) i Monachium (Bawaria). Psy typu szorstkowłosego pinczera znajdują się na szkicach Dii-rera (schyłek XV wieku). Również w rzeźbie „Nachtwachter Brun-nen" z 1620 r. w Stuttgarcie odtworzony jest pies tego typu.
Jest to więc rasa stara, którą można uznać za krajowego psa wiejskiego tamtych okolic. Odmiany mniejsze wywodzą się od przodków typu psa torfowego, w odmianie większej przebija za­równo fizycznie, jak i psychicznie pies typu pasterskiego (Canis fa­miliaris Inostranzevi) lub pies epoki brązowej (Canis familiaris matris optimae Jeitteles). Może więc nie bez racji część kynologów niemieckich zalicza te psy do psów pastersko-owczarskich.
WZORZEC Ogólne wrażenie. Brodacz olbrzym jest silnym, żylastym, raczej masywnym niż lekkim psem, o budowie czworokątnej. Charakter jego jednoczy żywą inteligencję z powagą.
Głowa. Silna i wydłużona, stopniowo zwężająca się od uszu do oczu i stąd ku końcowi nosa, proporcjonalna do tułowia. Cała dłu­gość (od końca nosa do guza potylicznego) winna odpowiadać w przybliżeniu V3 długości grzbietu (od kłębu do nasady ogona). Góra czaszki (od guza potylicznego do czoła) szeroka; między usza­mi szerokość nie większa niż 2/3 długości; czoło płaskie, skóra na nim gładka, policzki umięśnione, lecz niezbyt silnie rozwinięte.
Uszy. Małe, w kształcie litery V, niezbyt grube, dobrze osa­dzone na głowie i opadające ku przodowi, ściśle ku policzkom. Mo­gą też być równo obcięte, wysoko osadzone i przy napiętej uwadze noszone ku górze.
Oczy. Średniej wielkości, ciemne, owalne, zwrócone ku przo­dowi, łuki nadoczne wysklepione i krzaczasto zarośnięte.
Pysk. Silny, proporcjonalny do czaszki, zakończony tępo z ob­fitą kosmatą brodą. Grzbiet nosa prosty i prawie równoległy do czaszki. Nozdrza czarne i duże, wargi przylegające nie obwisłe, kły silne, zdrowe, lśniące, białe.
Szyja. Niezbyt krótka, o skórze ściśle przylegającej na pod­gardlu.
Kark. Silny i lekko wygięty.
Przednie kończyny. Łopatki ukośne i płaskie, lecz silnie umię­śnione. Ramię i podramię ze wszystkich stron oglądane — piono­we, proste, bez skrzywień.
Klatka piersiowa. Umiarkowanie szeroka, z silnym mostkiem i sięgająca co najmniej do łokci i nieco rozszerzająca się ku tyłowi.
Grzbiet. Szeroki i prosty, z dobrze rozwiniętymi lędźwiami. Długość grzbietu równa wysokości w kłębie, brzuch wysklepiony ku grzbietowi.
Ogon. Osadzony wysoko i przycięty za trzecim kręgiem.
Tył. Lędźwie ukośne i płaskie, lecz silnie umięśnione; uda piono­we do kolan, a od kolan do stawów skokowych pod kątem takim samym jak szyja, staw skokowy pionowy.
Stopy. Krótkie, okrągłe, palce wybitnie zwarte (kocia stopa), pa­zury czarne, opuszki o twardej podeszwie.
Szata. Zwarta, silna, twarda i szorstka ani gładka, ani krótka; krótka na uszach, kończynach i stopach.
Wzrost: 55—65 cm w kłębie.
Maść. Pieprz ze solą we wszystkich odcieniach, czarna i czarna z podpalaniem. (Ta ostatnia moim zdaniem jako nietypowa jest niepożądana).
Wady dyskwalifikujące. Za ciężka lub za lekka budowa, kończy­ny za krótkie lub za wysokie, głowa za ciężka lub okrągła, czoło pomarszczone, uszy odstające na zewnątrz lub źle noszone. Jasne oko (tęczówka żółta lub jasnoszara), kości policzkowe wystające, podgardle i szczęki nierówne, zęby zbyt szpiczaste, za małe lub zbyt długie, grzbiet łęgowa ty lub karpiowa ty, beczkowata klatka piersiowa, ścięty zad, łokcie na zewnątrz lub do wewnątrz skiero­wane, zad przebudowany, krowia postawa, palce luźne lub za strome, stopa płaska lub za długa (zajęcza). Sierść krótka, gładka, za długa, miękka, jedwabista, kędzierzawa, kosmata, białe łaty. Maść morengowana, czerwona lub rdzawa. Małe białe znaki na piersi nie są wadą.
Brodacz olbrzym jako pies użytkowy zasługiwałby na to, aby-się nim więcej zainteresowano.

hale do wynajęcia i magazyny śląsk i okolice | obieraczka do ziemniaków | Przydomowe oczyszczalnie ścieków | telebimy | catering warszawa | prezent

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009