Pies - BIAŁY TERRIER ANGIELSKI
Na pierwszym miejscu spośród terrierów angielskich wypada wymienić białego terriera angielskiego (The white english terrier — czyt. łajt inglisz terrier) jakkolwiek rasa ta dziś należy już raczej do historii kynologii, bowiem praktycznie przestała istnieć rozpłynąwszy się prawie bez reszty w innych rasach, do których powstania lub ulepszenia się przyczyniła. Być może, że zanik jej spowodował obowiązujący od 1898 r. w Anglii zakaz obcinania uszu. Popularność tej rasy przypadała na drugą połowę ubiegłego stulecia.
Ze względu na zanik tej rasy pomijam jej wzorzec. Nadmienię tylko, że był to pies niezbyt duży, biały, raczej lekki (stąd podejrzenie domieszki whippeta), o stojących, obciętych uszach i długim ogonie.
Zakład pogrzebowy Wrocław |
Poczta Kwiatowa |
sprzęt jeździecki |
adwokat wrocław |
noclegi poznań
Powitanie
Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogromne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z drugiej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem hodowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jednostronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze znaczenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia poziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponieważ zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009