Pies

Pies - APPENZELLER

Appenzeller jest psem średniej wielkości, raczej krótkim niż długim, o silnym grzbiecie, szerokiej piersi i silnych nogach. Jest ponadto bardzo samodzielny jak typowy zresztą pies pasterski, zawsze wesoły, mądry, chętny oraz łatwy w prowadzeniu.
WZORZEC Głowa. Dość płaska, najszersza między uszami, ku pyskowi rów­nomiernie się zwężająca. Między oczyma nieznaczna bruzda. Oko: dość małe, ciemne, żywe, nieco skośnie w kierunku nosa ustawio­ne, o łobuzerskim wyrazie. Nos czarny. Uszy średniej wiel­kości, dość wysoko osadzone, przy końcach szpiczaste. Przy uwa­dze u nasady podniesione, wyraźnie ku przodowi zwrócone, tak że głowa z przodu oglądana z uszami tworzy wyraźny trójkąt.
Szyja. Krótka i krępa.
Tułów. Krępy, krótki o szerokiej piersi. Łopatki długie, skośnie ustawione.
Kończyny. Proste, stopy krótkie, wysklepione, dość długie pod­udzie.
Ogon. Średniej długości, gęsto owłosiony. Włos od spodu dłuższy i jasny. Ogon zakręcony, koniec zwykle biały.
Maść. Jak u innych psów pasterskich szwajcarskich. Wzrost: 50 do 60 cm.
Wady dyskwalifikujące. Okrągła czaszka, wadliwy zgryz, zbyt silna krawędź czołowa, odstające uszy, zbyt wiele białego (łata na karku i obroża dopuszczalna, lecz niepożądana).

konie ogłoszenia | tworzenie stron tczew | sklepy internetowe | pozycjonowanie stron | koralik czarny | ptaki

Powitanie


Autor w pracy tej wykazał — z jednej strony — ogrom­ne zamiłowanie do czworonogiego przyjaciela człowieka, a z dru­giej — bardzo wszechstronną i głęboką znajomość przedmiotu. W naszej ogólnej sytuacji na odcinku nauk zootechnicznych i ich praktycznego zastosowania odczuwa się wyraźny brak momentu, może nie tyle czysto amatorskiego, co elementu wyraźnego zamiłowania i umiłowania obiektu hodowlanego, którego celem ho­dowli i rozmnażania bynajmniej nie jest wyłącznie tylko jedno­stronnie materialne ujęcie sprawy. Z tej też przyczyny rozwój i rozbudowa tzw. „psiego sportu" ma niewątpliwie szersze zna­czenie niż zakres zamiłowań wąskiego kręgu amatorów tej czy innej rasy psów. Rozwój hodoioli tego najstarszego domowego zwierzęcia niewątpliwie przyczynić się musi do podwyższenia po­ziomu hodowli zwierząt domowych w ogóle, i to bodaj jest jeszcze ważniejsze niż pewne utylitarne względy związane z hodowlą i produkcją psa obrończego, pasterskiego czy myśliwskiego. Ponie­waż zaś rozwój naszej kynologii pomimo wysiłków ze strony Związku Kynologicznego jest ciągle jeszcze bardzo niski, przeto książka niniejsza jest tym bardziej na czasie i niewątpliwie będzie się mogła przyczynić do podniesienia owego poziomu, potrzebując zresztą, rzecz jasna, uzupełnienia ze strony fachowej prasy kynologicznej, której wciąż jeszcze nie możemy się w naszym kraju doczekać.
Teksty unikalne, pisane na zlecenie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2009